Mam ciotkę która jest stara, zwariowana i wspaniała.
Do każdej swojej aktywności wciąga mnie za uszy i dziwi się, że nie zawsze mam ochotę i czas za nią podążać.
Ale gdy raz pokazała mi stronkę, gdzie gromadzi różne opowiastki - to teraz często tam wchodzę i czytam.
W tym miejscu będę pisał lub wklejał gromadzone przez nią opowieści.
Warto się zastanowić nad ich ukrytym przesłaniem...


czwartek, 18 czerwca 2015

36- Tak ci zważą- jak i ty ważysz....



Rolnik od wielu lat dostarczał piekarzowi masło, codziennie 1 kilogram. Pewnego dnia piekarz z ciekawości postanowił zważyć masło, aby sprawdzić czy aby na pewno jest równo kilogram, czy rolnik go nie oszukuje.
Po położeniu masła na wadze okazało się, że nie waży ono kilograma. Wzburzony piekarz postanowił nie odpuścić rolnikowi i zaciągnął go do sądu.
Sędzia wysłuchał piekarza, następnie zaczął wypytywać rolnika o to czy i jak waży masło...
- mam wagę, ale jest to dość proste i prymitywne urządzenie, nawet odważników nie mam-powiedział rolnik
- jak więc ważysz masło? - zapytał sędzia
- codziennie kupuję od piekarza 1 kilogram chleba, kładę go na szalkę wagi, a na drugą masło, jeśli coś jest winne... to chyba ten chleb...
Dostajemy to co dajemy. Niezależnie od tego jak kuszące jest, aby dać mniej, oszukać, pominąć, uszczknąć... nie warto. Nie warto z dwóch powodów, 1. bo nasze zaangażowanie, NASZE DANE 100% zawsze wraca (nie zawsze z tego samego źródła, ale ZAWSZE wraca), 2.bo nic nie zastąpi świadomości uczciwości i bycia wiernym swoim zasadom...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz